ďťż

KRAKÓW- Czarek vel. Ralf odnalazł swój dom. Już zadowolony u boku właścicielki

photo



Ank@2 - 02-09-2008 20:24
Dzisiaj znalazłam Ralfa (roboczo tak go nazwałam) wracając z hotelu. Myślałam, że jakiś de*** przywiązał go deski do ogrodzenia żeby się załatwił albo dlatego że taki miał kaprys. Pojechałam kilka metrów dalej i nagle zaświeciła się czerwona lampka w mojej głowie. Kto zostawia psa przy ogrodzeniu? Odwróciłam się, patrzę a ten pies wcale nie jest przywiązany !!!
Biedak był bardzo przestraszony kiedy do niego podeszłam. Miał na sobie za dużą obrożę (związaną czymś żeby była mniejsza i trzymała się na szyi) i był na kablu !!! Ralf był przestraszony. Cudem go złapałam. Bał się mnie, aut, mojego roweru. Po chwili, kiedy go odprowadzałam do hotelu już nie wykazywał takiego lęku, szedł normalnie, dał się nawet głaskać.

Teraz przebywa w hotelu, ale ma tylko kilka dni. Później czeka go schronisko.

Bardzo chcę go uchronić przed schroniskiem, dlatego potrzebna jest kasa na hotelik. A z mojego kieszonkowego starcza tylko na 4 dni. Na zbytnią pomoc rodziny też nie mogę liczyć bo trochę różnimy się poglądami




Ank@2 - 02-09-2008 20:31
Ralf do góry !



Foksia i Dżekuś - 02-09-2008 21:37
Aniu poszperam cos po domu na bazarek,napisalm tez do Asi moze tez cos podzuci. Masakra co sie to ostatnio dzieje:shake:



Ank@2 - 02-09-2008 21:40
W hotelu masakra, w schronisku maskara .... nic tylko się pochlastać :shake:
Co ci ludzie robią !! Nigdy nie zrozumiem jak można wyrzucić zwierzę, nie mówiąc już o katowaniu ..



Ank@2 - 02-09-2008 21:50
http://img393.imageshack.us/img393/8568/ralfjt1.jpg

http://img397.imageshack.us/img397/7028/ralf2uy4.jpg

http://img516.imageshack.us/img516/4018/ralf3nf3.jpg



mru - 02-09-2008 22:05
"za duży urosłem"...?
:shake:



Ank@2 - 03-09-2008 15:40

"za duży urosłem"...?
:shake:
hmm... nie rozumiem. Chyba za mały. :roll:



Ank@2 - 03-09-2008 16:31
do góry !!!



Ank@2 - 03-09-2008 16:40
idę rozwieszać plakaty.... może ktoś zadzwoni :roll:



mru - 03-09-2008 16:56
myślałam, że on sporawy :D



Foksia i Dżekuś - 03-09-2008 19:51
Aniu dopisz w tytule Krakow.
Jak tylko Guciu znajdzie domek to pani Ela nam pomoze w utrzymaniu Ralfa ,a na razie podarowala pare rzeczy na bazarek



Ank@2 - 03-09-2008 20:07
w tytule mi się już Kraków nie mieści :p ale dodam



Ank@2 - 03-09-2008 20:13
Ralf (dziwię się skąd mi takie imię przyszło do głowy :eviltong:) dostał obróżkę (znalezioną w drodze do hotelu razem ze smyczą). Z kolczatką Maciek się męczył - była związana jakimiś drutami :mad:
Piesek ma problemy z oddawaniem moczu. Podnosi łapę i długo trzyma w górze ale prawie nie sika. Jutro jedziemy na badania.
Po za tym, jest przestraszony ale powoli merda ogonkiem.
NIE JE NIC !! Ma pełną miskę, parówki też nie chciał :-(



Foksia i Dżekuś - 03-09-2008 21:15

Ralf (dziwię się skąd mi takie imię przyszło do głowy :eviltong:) dostał obróżkę (znalezioną w drodze do hotelu razem ze smyczą). Z kolczatką Maciek się męczył - była związana jakimiś drutami :mad:
Piesek ma problemy z oddawaniem moczu. Podnosi łapę i długo trzyma w górze ale prawie nie sika. Jutro jedziemy na badania.
Po za tym, jest przestraszony ale powoli merda ogonkiem.
NIE JE NIC !! Ma pełną miskę, parówki też nie chciał :-(
Oj nie dobrze ,napewno jest chory wiec trzeba mu szybko zrobic badania ,bo napewno nikt o niego do tej pory nie dbał i moze przegryzł ten kabel z bólu i zwiał od kata?:shake:



Ank@2 - 04-09-2008 14:50
Zaraz jedziemy do weterynarza.... :lol:



Ank@2 - 04-09-2008 19:24
Relacja od weterynarza:
Pies ma 2-3 lata. Łapki ma krzywe z niedożywienia w wieku szczenięcym, jesteśmy umówieni do dr. Orła na poniedziałek może coś powie ciekawego.
Nie jest jeszcze zaszczepiony bo bardzo się stresuje w hotelu (nie je już 2 dzień) i mógłby zachorować. Szczepienie będzie w poniedziałek. Zrobimy mu badanie krwi. Ma trochę przerośniętą prostatę - ale nie jest to poważne.
Waży 14kg.

Po za tym psiak był bardzo grzeczny. Nie wykazywał cienia agresji do mnie, mojej mamy i pani weterynarz (która grzebała mu w odbycie). Pierwszy raz jechał autem - myślałam że mu oczy wyskoczą ze stresu. Ale w drodze powrotnej już jechał ślicznie. Wtulił się we mnie i tak dojechaliśmy. :loveu:
Zapomniałam dodać, że na powitanie już prawie dał brzuszek do głaskania, zaświeciła mu się czerwona lampka w głowie : nie znam jej. I tylko się przytulił.

Na spacerze nie było już tak super. Pies ewidentnie ciągnął w miejsce gdzie go znalazłam. Nie chciałam z nim tam iść żeby nie zobaczył go przypadkiem właściciel i nie kazał oddać - na łańcuch , do takich warunków na 100% go nie dam. Spacerowaliśmy po piaskach, a pies dalej ciągnął w jedną stronę. Mi się zdaje, że on wie gdzie jest jego dom. Kiedy stracił już orientację, gdzie jest przestraszony obiegał mnie cały czas w kółko ewidentnie szukając domu, swojego człowieka.



Ank@2 - 04-09-2008 19:50
Jutro porozwieszam jeszcze w okolicy plakaty że pies szuka właściciela. Jeśli ktoś się zgłosi to są dwa wyjścia:
albo nie oddać psa ze względu na warunki
albo oddać psa i pouczyć żeby właściciela żeby poprawił warunki bytowe jeśli się zgodzi.

Pies bardzo tęskni, nie je ...
Martwi mnie tylko to w jakim stanie go znalazłam - NA KABLU !! CZy tak trzyma się psa , którego się kocha ?



Renata5 - 04-09-2008 19:59
Cholernie dziwnie jest ten świat zbudowany.Trzymam za Was kciuki!!!



Ank@2 - 04-09-2008 20:12
ZNALEZIONO PSA

(zdjęcie)

PIES ZOSTAŁ ZNALEZIONY W OKOLICY UL. SPORNEJ.
MIAŁ NA SOBIE KOLCZATKĘ ZACIŚNIĘTA DRUTEM I KABEL.
PIES BARDZO TĘSKNI !!

ZOSTANIE ODDANY WŁAŚCICIELOWI POD WARUNKIEM, ŻE NIE BĘDZIE PRZYWIĄZANY DO BUDY.

taki mam tekst do ogłoszeń. Plus zdjęcia.
tekst jest odpowiednio większy ale tu dałam w 'normalnym' rozmiarze

dobre ?



Foksia i Dżekuś - 04-09-2008 20:27
Aniu ,Ralf teskni za wlascicielami ,moze jednak nie mial u nich żle
Trzeba poprozwieszac plakaty o znalezieniu go w okolicach Nowych Piasków i Starych.
Dzisiaj Ralf tez nic nie zjadł.Ale jak dalm mu kocyk wszedl do budki.
Od Macka dostalismy rabat na utrzymanie Ralfika w hotelu w kwocie 50 zł.



Ank@2 - 04-09-2008 20:32
Lepszy dom niż schronisko. Szukamy właściciela.



Ank@2 - 05-09-2008 19:58
Wyruszyłam do hotelu z myślą , że pójdę na spacer z Ralfem, porozwieszamy plakaty (specjalnie kserowałam) - a nóż znajdziemy właściciela.
Nie minęło 10min spaceru, a pies ciągnie jak lokomotywa. Ja grzecznie idę za nim (co mam zrobić). Ralf ciągnie mnie do domu, chyba najbiedniejszego w okolicy, gdzie podwórko całe zasypane jest gratami, gdzie potwornie śmierdzi. Siada koło ogrodzenia. Furtka jest otwarta. Wchodzę z nim. Drzwi wejściowe do domu otwarte- pukam. Z domu wychodzi kobieta. Na widok Ralfa - Czarka zaczęła płakać, pies zaczął skakać do nieba. Czarek dostał kiełbasę na powitanie. Pani obiecała, że już nigdy nie dostanie kolczatki, teraz ma nową śliczną obróżkę. Na kabel przywiązała go wcześniej jej matka, która jest chyba trochę niesprawna umysłowo (tak mi się zdaje).

Czarka vel. Ralfa będę odwiedzać. Kupię mu witaminy, adresówkę, i długi łańcuch (pies jest niestety na łańcuchu, świadomości tych ludzi się raczej nie zmieni - najważniejsze jednak , że pies jest z nimi szczęśliwy). Może, wywalczę jeszcze raz na czas jakiś spacer z psem.

HAPPY END !!! :multi::multi::multi:



Foksia i Dżekuś - 05-09-2008 21:10
Aniu ,jeżeli czarek jest na łancuchu to musimy tam isc i grzecznie im wytłumaczyc ,że to nie humanitarne.



Ank@2 - 05-09-2008 21:13
hmmm.... myślę, że to raczej nierealne. :-( W poniedziałek pójdę jeszcze do Ralfa to pogadam z nią. Jak nie, to może wybierzemy się razem. Ale myślę, że jak tego psa nie uwiążą to będzie uciekał, aż go przejedzie w końcu. To prosta rodzina i dla według nich pies ma być przy budzie. :shake:



Foksia i Dżekuś - 06-09-2008 14:50
Aniu odwiedz go w poniedzilaek , a jak przyjdzie karma dla psów młodych z witaminami ,to pojdziemy im zaniesiemy i porozmawiamy z nimi.



Ank@2 - 24-10-2008 21:05
Ralf już dawno dostał karmę, i trzeba by go odwiedzić. Poproszę P. Beatę o pomoc w tej sprawie bo nie chodzi tu o samą wizytę, co przekonanie właścicieli o spuszczeniu psa z łańcucha. A z moją siłą przebicia szanse są nikłe, natomiast Foksia potrafi człowieka naprawdę przekonać :diabloti:

Niestety ile razy przejeżdżam koło Ralfa domu wracając z hotelu to bramka jest otwarta. Czyli pies by zwiewał. Muszę kupić mu jeszcze adresówkę i przekonać właścicieli, żeby mu ją założyli. Już o tym wspominałam ale to ludzi, którzy wpuszczą jednym uchem, drugim wypuszczą.



Ank@2 - 01-04-2009 21:17
U Ralfa constans. Mieszkał tymczasowo w chatce obok domu, żeby nie marzł przy budzie. Teraz już pewnie 'broni' budy, bo zrobiło się cieplej.
Dostał trochę karmy.
Przed świętami go jeszcze odwiedzę.